Hej!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wibo. Pokaż wszystkie posty
12 lutego, 2018
4x meh i 1x bubel- ostatnie podsumowanie kosmetyczne 2017 roku!
Hejka!
Przepraszam, ale domowe obowiązki i codzienne życiowe sprawy przytłaczają mnie i nie mogę zebrać się aby pisać posty regularnie. W ostatnim poście zapowiadałam listę suplementów, które obecnie łykam, ale postanowiłam napisać Wam najpierw o bublach i kosmetykach typu „meh”, czyli takich sobie, z którymi zetknęłam się w ubiegłym roku. I tak, wiem, wiem, że już luty, ale muszę o nich u siebie wspomnieć.
Etykiety:
bronzer,
buble,
evree,
honolulu w7,
kolorówka,
matowe usta,
meh,
meh kosmetyczne,
pilaten,
pomadki matowe,
Recenzja- KOLORÓWKA,
suction mask,
tonik do twarzy,
wibo
22 stycznia, 2018
Ulubiona "kolorówka" 2017!
Hejaaa!
Dzisiaj czas na ulubieńców „kolorowych” roku 2017. Będzie też kilka odkryć, które mile mnie zaskoczyły. Zapraszam do krótkiej notki ;)
03 października, 2016
Płynne matowe pomadki w modzie, ale czy ta się Wibo udała? Recenzja Wibo Million Dollar Lips!
Hej!
Bardzo lubię matowe pomadki i będąc w Polsce na urlopie
postanowiłam zakupić Wibo Million Dollars Lips. Jak widzimy, firmy kosmetyczne podążają za trendami i wypuszczają swoje produkty, ale czy marce Wibo to się udało?
Nie była droga (11 zł) więc
dałam się skusić.
Opakowanie jest plastikowe, nic nadzwyczajnego. Wybór
kolorystyczny jest mały (4 odcienie). Ja mam numerek 2, czyli taki różowo-
fuksjowy soczysty kolor.
Subskrybuj:
Posty (Atom)